PIATE MINISPOTKANIE LINUXOWE GDANSK 2005.
W polowie sierpnia  odwiedzil mnie w domu Miesiu. Przez krotka chwilke
porozmawialismy o doli i niedoli naszego zycia, o tym co dzieje sie
w naszych grupkach linuxowych, czemu na przestrzeni lat zmalal w nich ruch.
Obecnie uzytjkownicy wiecej korzystaja z okolicznyc LUG-ow no i pozatym
Linux juz coraz latwiejszy.
Po pokudniu z kolei odwiedzil mnie Dawid Jablonski z Ewa.  No rowneiz kolejne
pogaduszki o Linuxe.  Ach nareszcie mielismy kolejne mile spotanko po 3 latach.
W kolejny dzien spotalem sie przed  z  Maria i Jozefem Popiel.  Od razu wykonalismy
kilka zdjec oczywiscie z naszym ulubionym Pingwinkiem. Pozniej pojechalismy na plaze w Brzeznie. Pogoda byla bardzo dobra. dobra.  Wtedy tez ucielismy sobie dluzsza pogawedke
o komputerach i Linuxe. Gdy bylismy na plazy doaczyl do nas jeszcze Wojtek koelga  Gdanska. Wtedy nieco wiecej dowiedzalem sie o nowym programioe Cedega
obecnie juz wbudowanym do Auroxa. On umozliwia uruchamianie windowsowych
gier. Jednak Cedega jest programem kommercyjnym poczatkowo dzalajacym
przez miesiac jakoo demo. Pelna jego wersja kosztuje 50 zl. Co 3 miesiace
wydawane sa kolejne jego aktualizacje rowneiz po 50 zl. Te aktualizacje
uruchamiaja kolejne nowo pojawiajace sie gry.
Konczac nieco przydluga czesc opisu pokaze kilka zdjec.
 


 Przed Domem Studenckim mielismy umowiana zbiorke. Przyjechali. Maria i Jozef Popiel Dionisoos. Z nami rowniez nasz Pingwinek.



Pojechalismy do Brzezna i idzemy na plaze.



My wszyscy trzej. Od lewej Jozef, Maria i ja.



Jeden z ladniejszych sklepikow po dordze do plazy i molo w Brzeznie. Obecnie ta okolica
Gdanska duzo ladniejsza niz dawniej.



Juz na plazy.



Plazowa zabawa trwa.



Dolaczyl do nas Wojtek.



Na plazy od lewej Wojtek, ja i Jozek.



Wojtek, Maria, Jozek i Pingwin, lub jak kto woli Tux.



Jozek i Wojtek.



Pobyt na plazy trwa.



Kolejny widok na plaze i morze.

Po dwoch kolejnych dniach przyjechal Zbigniew Drwiega z corka Joanna i pieskem Marsem slicznym Labradorem. Gdy spotkalismy sie wsiedlismy w samochod i Zbyszek nasz zawiozl do Sopot gdzie zaproponowalem, ze najpierw wybierzemy sie na plaze. To jedno z najladniejszych mniejsc latem w Trojmiesice. Przez caly czas mielismy piekna pogode.
Porozmawialismy m. in. o zasilaczach do komputerow. Co kupowac - a czego unikac. Najlepsze chieftec+thermal+master W Interencie znajduje sie polska witryna 
pod http://www.chieftec.pl Jezeli chca uniknoc popwanej awarii komputera unikac  Codegan-ow i no name. Kolejna rzesz, o ktrej porozmawialismy, to mozliwosci konfiguracyjne Ximian Evolution   Niedawno pod moimn Auroxem nieco z nim eksperymentowalem i  w jego programioe pocztowym mnie nie bardzo podoba sie, ze
on za kazdym razem po kliknieciu w --> plik --> zapisz jako kieruje do katalogu /home/uzytkownik/ a nie do ostartnio utworzonego katalogu gdzie zapisalem poprzedmni e-mail. Tak robi np. Sylaba co dla mnei jest bardz wygodne. Dowiedzalem sie,
ze powinno dac sie w ustawieniach uzystkac i pod Ximian Evolution rowneiz ta wlasciwosc. Powracajac do letniego odpoczynku na palzy kapiel w morzu, opalanie sie i wykonanie duzej ilosci zdjec. Po kilku godz. przeszlismy sie najladmniejsza w sopocie ul. Monte Cassino.
Nieco czasu spedzilismy w kawiarence.
Oto kolejne zdjecia.



Najpierw spotkalismy sie w Domu Studenckim. W pokoju od lewej Zbyszek, Joanna i ja. Przed Joanna Mars
piekny Labrador.



Zbyszek z Joanna. Idziemy na  plaze.



Po drodze na plaze.



 Na reszcie doslismy. Widok z plazy na morze. Zbyszek przygotowuje aparat fotograficzny. Joasia trzyma psa.



Zbyszek z Marsem i ja z Pingwinkiem.



My ciagle w tym samym miejscu.



To co najprzyjemniejsze latem nad morzem.



Ja w morzu.



W morzu..



Po plazy wybralismy sie do pobliskiej kawiarenki w ogrodzie przy Grand Hotelu.



Na trawie polozyl sie Mars.



Pozniej pospacerowalismy po Sopocie. Wybralismy sie na Molo. Tu Zbyszek i ja.



Zbyszek na molo.



Ja na molo.



Pozniej przespacerowalismy sie ulica Monte Cassino. Po drodze zatrzymalismy sie przed Pijanym
Domem, lub jak kto woli Krzywym Domem.

Kolejny dzien  miewlismy jeszcze wiecej atrakcji. Pojechalismy na Hel. Ach coz za
piekna podroz przypominajaca mnie dawne czasy gdy jeszcze z rodzicami tam czesto
jezdzilem. Po dordze najpierw podziwaialismy z samochodu Sopot, Gdynie, Puck,
Wladyslawowo i caly Polwysep Helski duzo piekniejszy niz dawniej. Podziwajac Chalupy (dla mnie najladniejsze kapielisko morsie z dawnych lat od strony Zatoki Gdanskiej,) Kuznice, Jastarnie i Jurate dojechalismy do Helu.
Tu na koncu Polwyspu wyjatkowo rzadko bywalem. Wybralismy sie na mala plaze nad Zatoka. Coz jak zwykle kapiel, opalanie sie. Wracajac po dordze zatrzymalismy sie na chwilke w Chalupach na posilek. Tak nam przyjemnie zszedl caly dzien.
Kolejne zdjecia.



Nadbrzeze w Jastarni.



W drodze na Hel.



Widok na Zatoke Gdanska.



Ja z Pingwinkiem na Helu, na plazy nad Zatoka Gdanska.



Na Helu.



Na plazy  na Helu nad zatoka.. Na pierwszym planie Zbyszek. Nieco dalej Joanna z psem..



Asia i Mars na plazy. Mars w gryzie butelke. Ma dobra psia zabawe. :)



Mala plaza na Helu.



Zbyszek i ja w morzu.



Widok na zatoke.



Ja na Helu.

Kolejnego dnia juz byl dla Zbyszka czas powrotu, dla  mnie wyjazdu na  biwak linuxowy
Olej-2005 w Przybrodzinie w okolicy Gniezna i Powidza. Wiecej pod http://olej.lapy.pl
Pojechalismy okrezna droga. Po droze najpierw zatrzymalismy sie w Malborku obejrzec
Zamek Krzyzacki. Dalej zatrzymalismy sie w Toruniu i pospacerowalismy  po jego pieknym rynku. OK. godz 23 dojecalismy do Przybrodzina. Na koncu Zbyszek pomogl mnie w postawieniu namiotu i urzadzeniu sie na biwaku. Dziekuje za pomoc zwiazana z
dojazedem i urzadzeniem sie na miejscu.




Zamek w Malborku.



Oho. Mamy tu kogos w dybach przed Zamkiem Krzyzackim.



Zamek Krzyzacki.



Kolejny widok na Zamek.



Zamek i jego fosa.



Jeszcze raz widok na Zamek.



Kolejny widok  Zamku.



Rynek w Toruniu.



Ponownie rynek w Toruniu.
Poznym wieczorem dojechalismy do Przybrodzina na biwak linuxowy gdzie Zbyszek
pomogl mnie postawic namiot i urzadzic sie. Tutaj tez pozegnalismy sie.
Moje zdjecia z tego biwaku pod

Zlot LUG-ow w Przybrodzinie.

Poprzednie Minispotkanie.

Nastepne Minispotkanie.


powrót na poprzednia strone